Dziś w szkole nawet nieźle było. Dostało nam się za poniedziałek, bo jak byliśmy na plastyce na polu i mięliśmy rysować "z natury" :P chłopaki grali w piłkę. Plastyczka stwierdziła, że i tak nie będą nic robić. Nagle zaczęło strasznie padać i schowaliśmy się pod dachem, ale oni dalej grali dopóki nie wyszła dyrektorka. Chłopaki byli cali przemoczeni. Śmialiśmy się tez na w-fie, bo był spr z polskiego z lektury i( oczywiście chłopaki) odpowiedzieli na pytania, ale strasznie zmyślali, np. napisali, że Mickiewicz stał nad Sekwaną i chciał się wykąpać :P Przechodziła koło nas pani pedagog i jej o t6ym powiedzieliśmy i tak tak strasznie się zaczęłaś śmiać, że ni wytrzymaliśmy :D
dziś ładnie słoneczko świeci, 1 i poł w-fu na polu i jestem strasznie zmęczona, a jutro sprawdzian z niemca, blee... ogólnie to strasznie nie chce mi się uczyć. Notka pierwsza mi się nie zapisała, dlatego cytatów z SS nie ma tyle.
Dołączam jeszcze zdjęcia pierwszych konwalijek z naszego ogródka, macie pomysł jak je nazwać?



heh, ja skojarzyłam z 'Alicją z Krainy Czarów' choć nie wiem czy tamta królowa była na prawdę nazwana białą, nie pamiętam...
OdpowiedzUsuńmi pierwsze skojarzenie to narnia :P
OdpowiedzUsuń